Tuesday, September 22, 2026

Established on the open web

Tata i mama kiedy łzy mają sens przewodnik 467

The collected columns of @rodzicielstwobol898

Tuesday, September 22, 20268 Stories
Lead Story · SEP 21

Czy „będzie dobrze” działa? Test na własnym życiu

Powiedzenie „będzie dobrze” zna prawie każdy. Pada w szpitalnym korytarzu, w samochodzie stojącym w korku, w wiadomościach, kiedy ktoś zniknął z komunikatora i po chwili wraca z krótkim zdaniem: „jakoś to będzie”. Czasem brzmi jak ciepły koc, czasem jak wygodne usprawiedliwienie, że nie trzeba niczego doprecyzowywać. Przez długi czas traktowałem to zdanie trochę jak pogodę. „Będzie dobrze” oznaczało dla mnie: emocje opadną, wreszcie złapie oddech, a jutro okaże się, że p

Continued inside

Powiedzenie „będzie dobrze” zna prawie każdy. Pada w szpitalnym korytarzu, w samochodzie stojącym w korku, w wiadomościach, kiedy ktoś zniknął z komunikatora i po chwili wraca z krótkim zdaniem: „jakoś to będzie”. Czasem brzmi jak ciepły koc, czasem jak wygodne usprawiedliwienie, że nie trzeba niczego doprecyzowywać. Przez długi czas traktowałem to zdanie trochę jak pogodę. „Będzie dobrze” oznaczało dla mnie: emocje opadną, wreszcie złapie oddech, a jutro okaże się, że p

Read the full column
Read Czy „będzie dobrze” działa? Test na własnym życiu
Analysis · SEP 21

Wyzwania zamiast porad: co naprawdę zostało po trudnych chwilach

Przez długi czas miałam wrażenie, że po trudnych chwilach powinna zostać jakaś „lekcja”. Coś w rodzaju poradnika w głowie: rób tak, nie rób inaczej, zapamiętaj, jak to działa. Tylko że życie nie zachowuje się jak karta z instrukcjami. Trudne momenty nie kończą się na jednym zdaniu, które można wkleić do notatnika i odznaczyć jako „ogarnęłam temat”. One raczej zostawiają rzeczy bardziej przyziemne i mniej wygodne, często takie, które nie wyglądają dobrze w opowieści znajomym

Read Wyzwania zamiast porad: co naprawdę zostało po trudnych chwilach
Dispatch · SEP 21

Jak przestałam się zadręczać i zaczęłam żyć dalej

Przez długi czas myślałam, że zadręczanie to forma dbania o kontrolę. Jeśli przeanalizuję wszystko jeszcze raz, jeśli wrócę do tej rozmowy, do tamtego zdania, do momentu, w którym mogłam powiedzieć inaczej, to w końcu poczuję ulgę. Brzmi logicznie, nawet rozsądnie. Problem polegał na tym, że ulga nie przychodziła. Zamiast niej pojawiała się kolejna pętla. Myśl goniła myśl, jakbym sama wbijała sobie głowę pod wodę, tylko pod wodą było ciepło, miękko i znajomo, więc nie umiał

Read Jak przestałam się zadręczać i zaczęłam żyć dalej

Also in the edition

04
Kryzys rodzica: kiedy myślałam, że już nie dam rady

Są dni, które zaczynają się zwyczajnie, a kończą z poczuciem, że ktoś wyłączył w środku wszystkie lampki. Niby wszystko funkcjonuje: dziecko je, ubiera się, wychodzi na dwór, wraca. Niby wypowiadam normalne zdania, płacę rachunki, odpisuję na wiadomości. A jednak w środku rośnie coś twardego i gęstego, co nie ma z kim porozmawiać. To nie jest dramat w sensie filmowym. To raczej długie narastanie: zmęczenie, którego nie da się przespać, napięcie, które nie schodzi, i strach,

Read Kryzys rodzica: kiedy myślałam, że już nie dam rady
05
Rodzicielstwo: bilans trudnych chwil i cudownych momentów

Rodzicielstwo rzadko daje się zamknąć w jednej historii. Jednego dnia jest zmęczone, roześmiane i chaotyczne. Drugiego potrafi zaskoczyć spokojem, który wydaje się prawie nieprawdopodobny. I potem przychodzi noc, która przypomina, że „prawie” to najczęstsza waluta w tym zawodzie, choć na wypłaty nie pracuje się na godziny. Bilans trudnych chwil i cudownych momentów nie jest prostym rachunkiem. Raczej przypomina bilans emocji w ciągu tygodnia, w którym niektóre wydatki po

Read Rodzicielstwo: bilans trudnych chwil i cudownych momentów
06
Rodzicielstwo jako podróż: dlaczego warto było przejść przez ból

Rodzicielstwo potrafi przyjść jak falą: przez moment wydaje się, że wszystko da się ogarnąć siłą woli, dobrą organizacją i odrobiną szczęścia. A potem nagle okazuje się, że ciało i psychika mają swoje granice, a dziecko nie zna pojęcia plan dnia ani logiki dorosłych. Ból bywa wtedy konkretny i bardzo niewygodny, czasem fizyczny, czasem emocjonalny. I właśnie dlatego warto o nim mówić bez upiększeń: nie po to, żeby się w nim utopić, ale żeby zrozumieć, co on w tym wszystkim

Read Rodzicielstwo jako podróż: dlaczego warto było przejść przez ból
07
Czy cierpienie buduje więź? O relacji po trudnych momentach

Trudne chwile w związku potrafią działać jak test szczelności: czasem wychodzi, że po prostu było za dużo naprężeń i pęknięcia widać dopiero wtedy, gdy coś naprawdę zaboli. Innym razem cierpienie obnaża zasoby, których wcześniej nie widać było na co dzień. Pytanie, czy cierpienie buduje więź, nie ma jednej odpowiedzi, ale ma kilka bardzo praktycznych warunków. Z mojej perspektywy (kilka lat pracy z parami, rozmowy po rozstaniach i powrotach, też prywatne obserwacje), najbar

Read Czy cierpienie buduje więź? O relacji po trudnych momentach
08
Ból, łzy i miłość: czy rodzicielstwo naprawdę miało tak wyglądać?

Są takie dni, kiedy macierzyństwo albo ojcostwo wydaje się jednocześnie bardzo proste i zupełnie nie do udźwignięcia. Proste, bo dziecko chce jeść, chce ciepła, chce obecności. Nie do udźwignięcia, bo te potrzeby nie robią przerw dla dorosłych. Nie ma negocjacji, jest rytm, który narzuca życie. I potem, gdy już myślisz, że umiesz oddychać w tym nowym świecie, znowu przychodzi płacz, znowu łzy, znowu pytanie w głowie: czy to naprawdę miało wyglądać w ten sposób? Wiele osó

Read Ból, łzy i miłość: czy rodzicielstwo naprawdę miało tak wyglądać?